Torba

Niedziela, 5 lutego 2012 · Komentarze(9)
Jestem uzależniony od torby.

Uwaga, będzie cool story.

Wszystko zaczęło się, kiedy dawno temu napisałem tzw. "list miesiąca" do bikeBoardu i dostałem za to sporą torbę Gianta. Taką co pomieści laptopa i zapas piwa na cały weekend. Dawała radę przez spory okres czasu i pewnie dawała by dalej, ale zrobiła się w niej dziura i w ogóle zbrzydła (obiektywnie, nie mnie zbrzydła). Poszła więc do kosza. Zostałem jak bez ręki :)

Jakiś czas później wpadła mi w oko w Silesia City Center fajna torba Burtona, ale była w jakiejś dziwnej wersji kolorystycznej, no i kosztowała ponad dwie stówy. Odpuściłem.

Aż w końcu... nastał nowy sezon, Burton zrobił nowe torby a tę która wpadła mi w oko wypatrzyłem w sklepie netowym w Czechach, za 150 zł, w dobrym kolorze. Nic tylko brać. Spojrzałem w dane kontaktowe... Trzyniec. Toż to rzut beretem. Zamówiłem na osobni odber i trza było się kopsnąć :)

Ale na zewnątrz minus dwadzieścia...

Więc - grube skarpety, ocieplana polarem lajkra, koszulka rowerowa, ocieplana polarem bluza do biegania. Bojówki, druga bluza. Kurtka z membraną, dwie kominiarki, ciepła czapa, wysokie buty trekingowe, dwie pary rękawic i w drogę. Na gębę oczywiście gruba warstwa tłustego kremu.


Henryk na wale. To równe białe to rz. Olza :)

Pojechałem wałem. Tak się składa, że obrzeżami Trzyńca, podobnie jak środkiem Cieszyna płynie Olza - więc z Cieszyna do Trzyńca można łatwo się dostać jadąc ścieżką wiodącą po wale przeciwpowodziowym. Oczywiście po czeskiej stronie, po polskiej nie ma wałów, są "tereny zalewowe" - czyli te z prywatnymi domkami. Ech, co za kraj ;)


Tutaj już widać rzekę. Miejscami nie była zamarznięta.


Strzał w stronę Trzyńca, już podczas drogi powrotnej. Warunki były dobre, tylko ta temperatura...

W tamtą stronę nie zmarzłem wcale, w drodze powrotnej było pod wiatr, więc zmarzło mi czoło i trochę dłonie. Muszę zainwestować w rowerowe rękawice zimowe. Po powrocie rozgrzewający strzał z domowej wiśniówki i tak oto otwarłem rowerowy sezon 2012 :)


No i jeszcze na koniec, zakupiona torba ;)

Pozdrawiam i do następnego :)

Komentarze (9)

Jestem kobieta, która nienawidzi torebki wieczorowe, a takie sportowy uważam są bardzo fajne i wygodne! Pozdrawiam

Gość 13:38 wtorek, 20 sierpnia 2013

Dzięki za fotencje na BicycleImpressions :) Wstawiłem żeby wszyscy podziwiali zajebiste Polskie góry i trasy mtb.

Rafall 07:01 środa, 29 lutego 2012

Seb, już dość dawno, ale ani cieplej ani zimniej się nie zrobiło ;)

foxiu 16:54 środa, 22 lutego 2012

dwadziescia na debecie ? cie Pan Bog chyba opuscil ;)

sebas 14:50 środa, 22 lutego 2012

a wyszło coś 26 km tego... Nie za dużo, ale zawsze coś. Czekam aż mrozy zejdą, bo jazda mało przyjemna na dłuższą metę...

foxiu 11:20 niedziela, 12 lutego 2012

Czyli mówisz że w Enduro na ten sezon obowiązuje czerń i czerwień. ;)
Pochwal się jeszcze ile km zrobiłeś ?

nemo 21:48 sobota, 11 lutego 2012

Fajna torba też se kupiem :)

mamba 18:05 niedziela, 5 lutego 2012

Się obudził lis z zimowego snu, a tu dalej zima :-) Torba bardzo zgrabna.

shem 15:45 niedziela, 5 lutego 2012
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa naspo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]